Kwiecień, 2012
Dystans całkowity: | 1167.20 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 44:24 |
Średnia prędkość: | 25.16 km/h |
Liczba aktywności: | 15 |
Średnio na aktywność: | 77.81 km i 3h 10m |
Więcej statystyk |
Emilia-Romania: Monte Trebbio
-
DST
119.00km
-
Czas
05:48
-
VAVG
20.52km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Drugi dzień zaczęliśmy od podróży pociągiem do znajdującego się na Via Emilia miasteczka Castel Bolognese. Przewożenie roweru pociągiem wygląda podobnie jak w Polsce - sprzęt trzymamy w pierwszym lub ostatnim składzie i kupujemy osobny bilet. Tanie to nie jest, ale jakoś się trzeba przemieszczać. Trasę wytyczyliśmy na żywioł - po takich drogach które wyglądają na najbardziej kręte na mapie. To nic - we Włoszech nie sposób nie trafić na jakieś piękne miejsce i stromy podjazd. Centralna część półwyspu usiana jest wzgórzami, które przecinają liczne doliny rzek spływających ku morzu. Generalna zasada jest taka, że jeśli jedzie się prostopadle od Via Emilia, to podjazd jest bardzo łagodny, jednak jeśli skręci się w którąś z dróg poprzecznych, łączących sąsiadujące doliny, można być pewnym serpentyn i stromych ramp. A widoczki są takie:Widoczek #1
© bradiWidoczek #2
© bradiWidoczek #3
© bradiWidoczek #4
© bradi
Podjazdy zazwyczaj nie przekraczają długości 4-5 kilometrów, jednak potrafią być zabójczo strome. Przykładem jest Monte Trebbio, który atakowaliśmy od Modigliany (pierwszy wykres). Słusznie narzekają zawodnicy Giro po etapach przebiegających przez środek kraju: niby etap nie jest wysokogórski, jednak seria kilku tego typu podjazdów potrafi nieźle wymęczyć. Na szczycie Monte Trebbio jest ufundowany w 1977 roku pomnik na cześć wszystkich cyklistów. Na drogach Romanii co chwilę mija się kogoś na szosówce, nawet w dni powszednie, do tego stopnia że po jakimś czasie odechciało mi się do każdego machać. Na drogach czułem się tak bezpiecznie że przez wszystkie dni oprócz pierwszego jeździłem bez kasku. A podobno w sąsiedniej Toskanii kolarstwo jest jeszcze bardziej popularne. Przerwa na kawę w Modiglianie
© bradiModigliana widziana z pierwszych kilometrów podjazdu na Trebbio
© bradiRuiny górujące nad Modiglianą... w tych okolicach taki widok to normalka
© bradiNa szczycie Monte Trebbio
© bradiCyklistom
© bradi
Z ostatniego tego dnia podjazdu, nieznanego mi z nazwy wzgórza (na który prowadziła wąska droga o dwucyfrowych gradientach), roztaczał się widok na leżącą poniżej Faenzę, a dalej na równinę, a nawet Adriatyk. Po powrocie z tej niepozornie wyglądającej trasy byliśmy zmęczeni jak po wysokich górach. Dobrze że w domu czekała kąpiel w morzu, chrupiąca pizza i musujące wino.Ostatni zjazd
© bradiWzgórza, wszędzie wzgórza
© bradiGłówny plac w Faenzy
© bradiZachód słońca na stacji
© bradi
Autorem wszystkich zdjęć w tym wpisie jest Mateusz.
Emilia-Romania: Rawenna
-
DST
33.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
18.68km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
W tym roku po raz kolejny pojechaliśmy z Mateuszem na rower do Włoch, tym razem wcześniejszą porą niż poprzednio. Ponieważ jechało z nami jeszcze kilka osób niezroweryzowanych, trzeba było znaleźć kompromis pomiędzy terenami plażowymi a rowerowymi. Wybór padł na kąpielisko nieopodal Rawenny, gdzie wynajęliśmy przyczepę na kempingu, w całkiem przystępnej cenie. Emilia-Romania: mapa fizyczna
© bradiTypowy obrazek z nizin wokół Rawenny
© bradi
Rawenna znajduje się we wschodniej części prowincji zwanej Emilia-Romania, czyli w Romanii, w pasie nizin otaczających deltę Padu. Gleby są żyzne, klimat słoneczny, dzięki czemu kwitnie rolnictwo. Nad morzem występują liczne tereny podmokłe, które są ostojami rzadkich gatunków ptactwa. Wzdłuż wybrzeża rozciągają się liczne kąpieliska i miejscowości wypoczynkowe, na przemian z portami rybackimi. W takim otoczeniu jazda rowerem jest mało atrakcyjna. Jak widać na powyższej mapce, Apeniny zaczynają się dopiero w odległości ok. 40km od Rawenny, za tak zwaną "Via Emilia", prostą drogą która na skos przecina prowincję, łącząc Rimini z Piacenzą. Dlatego pierwszego dnia zrobiliśmy tylko krótki 30-kilometrowy rekonesans, aby rozeznać możliwości transportu w bardziej atrakcyjne tereny. Jeżeli będziecie kiedyś jechać w te rejony z zamiarem plażowania połączonego z rowerem, to polecam okolice Rimini - stamtąd rowerem jest zdecydowanie bliżej w góry.
Wszystkie zdjęcia w tym i następnych wpisach są autorstwa Mateusza.
IC
-
DST
74.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
32.41km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś na finisz przyjechała spora grupa chyba z 20-30 osób (w tym ja). Średnia prędkość koło 38kmh. Z jakiegoś powodu nikomu nie udało się uciec - może wiatr przeszkadzał? Na sam koniec Saint próbował odjechać na wybrzuszeniu 1500m od mety, wskoczyłem za nim na koło i podjechałem prawie na sam przód, jednak potem ostry zakręt i nadjeżdżający z przeciwka samochód spowodowały że spadłem wiele pozycji do tyłu i ze sprintu nici ;p Nie żebym miał w nim jakieś szanse.
Hujówka
-
DST
106.30km
-
Czas
04:02
-
VAVG
26.36km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd z Robinem i z Okim. Piękna pogoda, trudne górki (jakoś w zeszłym roku wydawały się łatwiejsze :P), miła kompania. Od razu mocniej się poczułem, trzeba więcej takich wyjazdów robić.
Nabijanie kilometrów #2
-
DST
71.00km
-
Czas
03:24
-
VAVG
20.88km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Spotkanie z Anią, jazda w deszczu.
Nabijanie kilometrów #1
-
DST
59.00km
-
Czas
02:21
-
VAVG
25.11km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
"Baja bongo" w ciepłym słoneczku
IC Kraków
-
DST
74.20km
-
Czas
02:27
-
VAVG
30.29km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Było tak jak miało być - mocny nakurvv prawie od samego początku. Po drodze kilka niebezpiecznych sytuacji - chwila nieuwagi i konsekwencje mogą być bardzo bolesne. Uczę się wciąż jeździć w grupie. Udało się dziś bez kraksy. Mocy w nogach brakuje - po pierwszych kilku zrywach wyraźnie osłabłem. Ale to dopiero drugi mój "wyścig" w tym roku. Ostatnie kilometry solo po odpadnięciu od mojej grupki przed drugą wizytą na rondzie w Liszkach. Może być tylko lepiej.
Czilałt
-
DST
33.00km
-
Czas
01:19
-
VAVG
25.06km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
nad Wisłą.
MLA w kolarstwie górskim XC - Las Wolski
-
DST
50.00km
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szału nie ma. Dostałem dubla na czwartym okrążeniu. Pozytywy są dwa: zrobiłem dobry trening i nie zaliczyłem żadnej poważnej gleby, co uważam za sukces biorąc pod uwagę że od roku nie jeździłem na MTB, na trasie było pełno błota, a pozycję na pożyczonym od Gilewicza rowerze miałem wybitnie niezawodniczą.
Krótko a intensywnie
-
DST
47.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
27.92km/h
-
Sprzęt Corratec
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mam mało czasu na jazdę przed poniedziałkowymi zawodami AZS. Mijał mnie Szczepan w samochodzie, próbował mnie trochę podwieźć za zderzakiem ale za słaby byłem.